Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Historia dziurawej coli
#1
Byłam w tesco na Węgrzech. Kupiłam tam 2,5 l coli Queen. Przyjechaliśmy tam autobusem. Kiedy była już zbiórka przed autobusem i czekaliśmy na kierowcę, bo miał przerwę, ja przez przypadek upuściłam colę. Zrobiła się w niej dziurka. Cola leciała na autobus takim strumieniem, że jak podeszłam to byłam już cała w niej. Ja mądra położyłam ją na trawę i czekałam, aż się cała wyleje. Udało się, ale nic do picia już nie miałam placze Kilka dni później jechaliśmy tym samym autobusem, patrzymy, a on cały czas w mojej coli usmiech
Odpowiedz
#2
Wow
[Obrazek: 2ag5bpe.jpg]
Odpowiedz
#3
Przypomniała mi sie historia jak raz z klasą jechaliśmy na wycieczke autokarem, i z tyłu był obrzygany fotel ;-; ale śmierdziało. Czy oni nie sprzątają ;-; i czy kierowca nie czuł!? ;-; przeciez to na kilometr było czuć ;-;
Odpowiedz
#4
Ja kiedyś jechałem w deszcz autobusem to przeciekał :_:
You do not know what you say?
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2018 azenis.pl
Forum wspiera silnik MyBB © 2002-2018 MyBB Group.