Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Historia wyrwanego okna
#1
Witam ponownie z historią z Węgier. Tym razem o oknie. Moja koleżanka z pokoju - Jagoda wyszła na balkon. Stamtąd chciała otworzyć okno, więc je pociągnęła. Niestety wywaliła się do pokoju, a dokładnie do mojej walizki razem z oknem. Poza tym, że miała krew na nodze, mieliśmy wyrwane okno. Od razu poszliśmy po panią kierownik koloni i naszą wychowawczynię kolonijną. Najpierw opatrzyły ranę Jagody, a później wszyscy razem naprawialiśmy okno... Po 3 godzinach udało się! Naszego szczęścia nie da się wyrazić słowami. Nie musieliśmy płacić 100 tysięcy forintów (Tyle forintów kosztuje okno na Węgrzech). To po prostu była najlepsza kolonia na jakiej byłam!
Pozdrawiam
Odpowiedz
#2
Twa historia mnie urzekła :o
Odpowiedz
#3
Ja tak samo drzwi rozjebałem a dokładnie kawałek drzwi jezyk
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2018 azenis.pl
Forum wspiera silnik MyBB © 2002-2018 MyBB Group.